• Sopockie deja vu, czyli trzy lata Złotej Dekady

    Trefl Sopot zagra w półfinałach play off. Wiem, wiem, jeszcze nie wiadomo, jest 2:2 i wszystko rozstrzygnie się w poniedziałek, 12 maja, podczas najważniejszego meczu sezonu, czyli pojedynku ekipy Dainiusa Maskoliunasa z Czarnymi Słupsk, których poprowadzi do boju Andrej Urlep . No, ale stawiam zdecydowanie na sopocian, tak jak dziesięć lat temu oni postawili na mnie. No i spróbuję ich wspomóc osobiście. No może nie na parkiecie, bo mnie nie zgłosili do meczu:), ale pokibicuję ekipie Trefla na trybunach Ergo Areny. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Świąteczne urodziny, czyli mój rzut bardzo osobisty

    Święta Wielkanocne, to najlepszy moment na powrót do blogowego życia i złożyć Czytelnikom mojego bloga i całego portalu NaTemat, najszczersze życzenia Wszystkiego Co Najszczęśliwsze, i to nie tylko w tym szczególnym czasie. Dla mnie osobiście, ten świąteczny czas, a zwłaszcza pierwszy dzień, na który w tym roku przypadają moje urodziny, to chyba niezły pretekst, by wskrzesić bloga, gdzie od kilku miesięcy panowała cisza. CZYTAJ WIĘCEJ
  • To może być najważniejszy mecz w ich życiu. Kibicujcie dzieciakom!

    Wiem, wiem trochę mnie tu nie było, ale nie zapomniałem o Czytelnikach mojego bloga. Po prostu trochę się działo, ale to drobiazgi: mecz gwiazd, w którym rzucałem z obwodu słabiej od piłkarza Sebastiana Mili, finały play off'ów, mój powrót do kadry…. Może kiedyś o tym napiszę, ale dziś będzie o czymś ważniejszym. O naszych i Waszych dzieciakach. Od dzisiaj zaczynają rozgrywać ważne mecze, może najważniejsze w życiu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Urwanie kosza z tymi gwiazdami, czyli All Star Game po polsku

    Mecze Gwiazd. To tygrysy lubią najbardziej. Wsady, trójki i dziesiątki… najefektowniejszych akcji w wykonaniu najlepszych koszykarzy, szalejących na polskich parkietach. Dla koszykarza, udział w takim widowisku to wielkie wyróżnienie, okazja do dobrej zabawy i do tego, by kibicom pokazać, że basket to przecież najbardziej widowiskowy sport na świecie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Mój kosmiczny mecz, czyli jak zagrałem… Adama Wójcika

    „Akcja, gramy. Panie Adamie, proszę zrobić wsad!”. Zimno było potwornie, za to rozgrzewki nie mieliśmy – ani ja, ani Tomek Karolak, kiedyś junior Znicza Pruszków. Ale reżyser kazał, więc jakiegoś tam slum dunka wykonałem. Choć dość rozpaczliwego. Jak nie wytną, to zobaczycie już w marcu… Nie zdradzę czy rodzinka Boskich z niskim skrzydłowym Karolakiem w roli głównej, wygrała mecz z familią silnych skrzydłowych Wójcików: Jasia, Szymona i Adama. Ale na planie rodzinki.pl nie byłem aktorskim debiutantem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Hej, hej, moje życie z NBA

    Zaczął się sezon NBA. Do czasów Gortata zawsze przy tej okazji padało pytanie, „Czy Adam Wójcik ma jeszcze tamte skarpetki?". Chodziło o te z logiem "NBA", w których latem 1993 roku przez 5 dni latem biegałem po hali Los Angeles Clippers pod okiem Elgina Baylorem, a potem kilka razy na polskich parkietach. Oczywiście, nie po to, by się pochwalić albo postraszyć rywali. Wygodne były po prostu. I wszystkim mówiłem, że zawsze jest szansa na NBA. Bo koszykarz, który nie marzy by zagrać w NBA i nie próbuje się do niej dostać, nigdy nie będzie dobrym graczem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Głęboka penetracja, ramię Pipana i żal po porażce Śląska

    O penetracji (głębokiej i to najlepiej pod kosz) mówiłem w wakacje dość często. Na szczęście w emocjach nie wspominałem o udanej penetracji w trumnie, ale to pewnie tylko z tego powodu, że trumien już na parkietach nie mamy. Tak, tak, praca komentatora, nawet gdy występuje się tylko w roli eksperta, jaką mi przydzielono podczas meczy reprezentacji Polski, to ciężka, niebezpieczna robota. CZYTAJ WIĘCEJ
  • We are very sorry, czyli jak mój dream team przegrał w Londynie

    Wróciłem z igrzysk olimpijskich w Londynie. Naprawdę wściekły i załamany. Doznałem tam sromotnej porażki. Mój osobisty dream team, złożony z moich synów i przyjaciół z synami, przegrał. Moje największe marzenie, marzenie o udziale w olimpiadzie, od 20 lat pozostaje niespełnione. Oto opowieść, jak organizatorzy igrzysk w Londynie popełnili faul techniczny na kibicach koszykówki z Polski. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dziwne Euro i bezdomni koszykarze

    Przez to Euro są same kłopoty. Polska w siatkówkę wygrywa z Brazylią , tenisistka Agnieszka Radwańska odpada z Roland Garros, Prokom toczy niezwykłe koszykarskie boje z Treflem tylko, że… nie wiadomo, czy wypada o tym pisać. Bo co na te piłki i piłeczki powie UEFA. Zagwiżdże, że „ręka”? No ale cóż świat ma dziś kształt piłki nożnej. Ja też już, już kończyłem wpis o finałach Mistrzostw Polski w koszykówce, gdy akurat kartkę dostał Wojciech Szczęsny, więc zacząłem oglądać… I już nie przestaję. Z mojej perspektywy to dziwny sport. No bo czemu Szczęsny zszedł - przecież to był jego pierwszy faul. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Mój (ostatni) play off, czyli show must go on bez Adama

    Polska koszykówka jest fascynująca. Nie pamiętam rozgrywek, gdy prawie wszystkie ćwierćfinałowe play-offy zakończyły się wynikami 3:2, a i półfinały były niezłe. Nasza koszykówka ligowa, ma chyba kryzys za sobą i uważam, że ja też zszedłem z parkietów za wcześnie… CZYTAJ WIĘCEJ